Zwycięstwo w kolejnym ligowym starciu!!!

W meczu VI kolejki Sośnica zmierzyła się z WKPR Wesoła Warszawa. Debiutujący na tym 4poziomie rozgrywkowym przeciwnik zajmował przed meczem zaledwie ósme miejsce w tabeli i mógł wydawać się niezbyt trudnym wyzwaniem, ale zdołał już sprawić spore problemy wyżej notowanym drużynom dzięki walce do samego końca. Tak było i tym razem. Jednak chociaż Wesoła odrobiła aż 8 bramek różnicy, to ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Sośnicy w stosunku 27-22(15-7).

Przed meczem nastąpiły uroczystości związane z przypadającym na dzień rozegrania meczu Dniem Niepodległości, a także uczczono minutą ciszy pamięć Śp. Ryszarda Pawłowskiego. W oprawie uroczystości wzięli udział uczniowie klas mundurowych z ZSET.
Mecz rozpoczął się od nieudanej próby w ataku i wynik otworzyła po stronie gości Paulina Andrzejewska. Wyrównujące trafienie dla Sośnicy uzyskała Małgorzata Krzymińska. Przez pierwsze minuty utrzymywał się wynik remisowy. Bardzo udanie przeciwko gliwickiej drużynie zaprezentowała się bramkarka Wesołej Eliza Osińska, która w ubiegłym sezonie znakomicie broniła w rewanżowym meczu w barwach AZS-u AWF Warszawa. Jeszcze lepiej jednak broniła Patrycja Wróbel, która, po drobnej wpadce przy drugim golu dla rywalek, nie przepuściła bramki przez kolejne 10 minut. Sośniczanki nadal męczyły się w ofensywie, ale bramki zapewniały kontry kończone przez Karolinę Golec. Po kwadransie meczu stabilizowała się już bezpieczna przewaga(6-3). Wykorzystywane przez Aleksandrę Abramowicz rzuty karne i 2 kolejne, precyzyjne trafienia z dystansu Pauliny Kowalczyk złożyły się na siedem bramek przewagi(10-3). Rywalki nie mogły przebić się przez silniejszą fizycznie defensywę, a ponad 50% obron miała w bramce Patrycja Wróbel, która zatrzymała również 2 rzuty karne. Dzięki przełamaniu z siódmego metra za sprawą najbardziej doświadczonej w drużynie Julii Acmizow i poprawie gry defensywnej strata stołecznego zespołu nie rosła już w takim tempie, ale wciąż utrzymywał się bezpieczny dystans. Dopiero w ostatnich minutach, dzięki rzuconym czterem bramkom pod rząd, Sośnica uciekła na 9 goli(15-6). Jeszcze przed przerwą okazję do gry otrzymały zawodniczki rezerwowe. Niestety, pomimo przerwy na żądanie trenera Macieja Haupy, gliwiczanki szybko straciły ostatnią okazję w I połowie po błędzie w ataku pozycyjnym. Warszawianki wykorzystały szansę na zmniejszenie straty, kolejną bramkę rzuciła w ostatnich sekundach Julia Acmizow(15-7).

Wysokie prowadzenie pozwalało publiczności liczyć na kolejny, po wygranych z III i IV kolejki, pogrom w wykonaniu Sośnicy. Po I połowie 56% obron miała Patrycja Wróbel znakomicie wspierana przez szczelny blok defensywny. Najwięcej bramek miała na koncie tradycyjnie Aleksandra Abramowicz(5), a jedno trafienie mniej zaliczyła Karolina Golec, ponownie znakomicie rozprowadzała atak do naszej I linii Małgorzata Krzymińska. Po znakomitym występie Oliwii Korbel w Pucharze Polski, publiczność doczekała się również pierwszego I-ligowego trafienia 21-letniej lewoskrzydłowej. 

II połowę Sośnica zaczęła z dwoma kołowymi w ataku, a w bramce pojawiła się Klaudia Zizulewska. Przyjezdne, które nie miały już nic do stracenia, zamiast długo budować akcje dla I linii, postawiły na więcej zaskakujących prób z dystansu. Szybko pozwoliło to im zredukować różnicę do 5 bramek(16-11). Trafiały rozgrywające, a swoje szanse na kole miała też Patrycja Skoczeń. Jedyną w tym okresie zdobyła po przechwycie i biegu z piłką przez całe boisko Aleksandra Olejarczyk. Rzutową niemoc przełamała w końcu Magdalena Frątczak z II linii i utrzymywała się kilkubramkowa przewaga Sośnicy. W ciągu niespełna 9 minut II części spotkania przeciwniczki wyrównały swój dorobek bramkowy z I części spotkania(19-14), na co trener Maciej Haupa zareagował powrotem do bramki Patrycji Wróbel. Poprawa skuteczności, szczególnie z II linii, w wykonaniu zawodniczek prowadzonych przez trenera Mirosława Robaka, była jednak trwała. a szczególnie aktywne zza obrony były Julia Gutowska i Natalia Grabowska. Wesoła coraz lepiej radziła sobie z uniemożliwianiem skutecznej współpracy z I linią rozgrywającym Sośnicy, a defensywa gospodyń nie mogła powstrzymać dynamicznych prób rywalek. Sytuację dodatkowo skomplikowała kontuzja Aleksandry Olejarczyk, która wyłączyła ją z gry do końca spotkania. Po szarży przez strefę obrony w wykonaniu Magdaleny Reichel zakończonej celnym rzutem, przewaga Sośnicy ponownie sięgnęła 5 bramek na 15 minut przed końcem zawodów(23-18). Oblicze meczu zupełnie odmieniła zmiana bramkarki WKPR-u Wesoła. Mało skuteczną w II części Osińską zastąpiła Aleksandra Nowicka. Rezerwowa bramkarka zamurowała bramkę na całe 10 minut, powstrzymywała próby z każdej pozycji, jak również kontry i rzut karny Aleksandry Abramowicz w 48-mej minucie. Załamanie ataku Sośnicy umożliwiało łatwiejsze zdobywanie bramek przeciwniczkom, które wyprowadzały kontry, lub, w razie udanego powrotu Sośnicy, budowały atak przeciwko obronie pozbawionej swoich specjalistek. Podobnie jak w meczach z Varsovią i AZS-em AWF Warszawa, WKPR Wesoła zdołał znacznie zniwelować ogromną stratę. Gdy w 53-ciej minucie para sędziowska zadecydowała o wykluczeniu jednej z zawodniczek gości, publiczność zareagowała z entuzjazmem równym temu, jaki prezentowała przy bramkach dla Sośnicy, gdyż przeczuwała przełamanie kryzysu. Tak się jednak nie stało. Po stracie piłki warszawianki wyprowadziły szybki kontratak, a bramkę kontaktową zdobyła Patrycja Skoczeń. Sytuację próbował ratować trener, który poprosił o drugą przerwę. Także i to nie przyniosło pożądanego rezultatu i Wesoła miała łącznie 2 okazje na wyrównanie. Szczęśliwie poradziły sobie obrona i Patrycja Wróbel w bramce. Ponad 10-minutowy przestój bez gola został przełamany dopiero niespełna 5 minut przed końcem. Wspaniały rzut, oddany przy sygnalizacji gry pasywnej przez sędziów, w wykonaniu Pauliny Kowalczyk zakończył niesamowitą serię obron Nowickiej w bramce i dał ponownie 2-bramkowe prowadzenie(24-22). To trafienie zadecydowało o rozstrzygnięciu. Sośnica wróciła na poziom z I połowy. Wesoła nie mogła już wypracować pozycji dla II linii, a wszystkie rzuty broniła odtąd Patrycja Wróbel, kontry po jednym podaniu kończyła Karolina Golec. Nawet nietrafiony rzut po rozerwaniu strefy obronnej został dobity przez Aleksandrę Abramowicz. W ostatniej minucie szansy na zwiększenie rozmiaru wygranej nie wykorzystała jeszcze z siódmego metra Oliwia Korbel i mecz zakończył się zwycięstwem Sośnicy 27-22.

7

Prócz ratującej wynik w trudnych momentach swoimi interwencjami Patrycji Wróbel, na szczególne wyróżnienie zasłużyła bezwzględnie wykorzystująca okazje w kontrataku Karolina Golec oraz autorka najważniejszej dla losów meczu bramki – Paulina Kowalczyk. Rozgrywająca Sośnicy pokazała niewątpliwą klasę przełamując niemoc po przeszło 10-minutowym okresie bez gola i serii indywidualnych błędów.

Dziękujemy za rekordowo liczne przybycie naszych wspaniałych kibiców, których wsparcie niewątpliwie pomogło przezwyciężyć kryzys w II połowie, a także naszym specjalnym gościom za uświetnienie imprezy. Gratulujemy naszym rywalkom z WKPR Wesoła za walkę do końca pomimo tak niekorzystnego rezultatu I połowy. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s